Referencje - Oswajanie Złości
Te godziny razem spędzone minęły jak jedna chwila
Andrzej Jarski
Te godziny razem spędzone minęły jak jedna chwila. Wykresy, testy, mandale, wspólne zapisywanie objawów złości, przede wszystkim wymiana refleksji / na pewno nie wymieniłem wszystkiego.. / - rozgrzały moją ciekawość i skłoniły do aktywności! Mandale były HITEM, rozpaliły namiętności... plus sposób zdrowego oddychania. Widać, że do mnie przemawia najlepiej bardzo praktyczne „ penetrowanie „ indywidualnych problemów z gniewem ..!
A najważniejsze, żeby pozwolić sobie na błędy. Niby to wiem, ale zawsze łatwiej zrozumieć mi błąd innej osoby. Ważna też była rada, jak "czysto" fizycznie próbować radzić sobie ze złością, by nie dokonywać złych wyborów ...
Barbara Jarska
Na ogół podchodzę do takich treningów sceptycznie. Wiedziałam, co będzie tematem warsztatu i właściwie szłam na niego z przekonaniem, że z problemem złości radzę sobie nieźle. Zwyciężyła ciekawość. I upewniłam się, że miałam rację, (choć wszystko można jeszcze poprawić"). Na pewno nie mylę przyczyn i bodźców, które wyzwalają stany złości. Ale myślałam: przyczyny obiektywne, a zdecydowanie lepszym słowem są "ograniczenia". Bo przecież, jak wierzę, każdy, robi wszystko, by je minimalizować, (choć zdaję sobie sprawę, że często jest to "walka z wiatrakami", bo na zbyt wiele rzeczy wpływu nie mam; ale czasem wytrwałością i pracą udaje się). A więc dzięki Piotrowi udało mi się nazwać, usystematyzować pewne rzeczy.
A najważniejsze, żeby pozwolić sobie na błędy. Niby to wiem, ale zawsze łatwiej zrozumieć mi błąd innej osoby. Ważna też była rada, jak "czysto" fizycznie próbować radzić sobie ze złością, by nie dokonywać złych wyborów, a w konsekwencji działać niezupełnie tak, jakby zrobiło się to w chwilę później. Mam tu na myśli "oddychanie przeponowe". Ale dotychczas nie byłam zupełnie bezradna - pamiętam o tym, aby w stanie złości wziąć głęboki oddech i policzyć do 10-ciu. Ewa na koniec zachęciła nas-uczestników do przelania agresji na papier. Powstały mandale, o których wcześniej słyszałam, ale nie wiedziałam dokładnie, co to jest. Moja mandala zupełnie mnie nie zaskoczyła. Natomiast mandale współuczestników okazały się dla mnie kopalnią wiadomości" paradoksalnie również o sobie. Obu coachom jestem bardzo wdzięczna za poświęcenie mi swej uwagi i staranne przygotowanie warsztatu. No i już naprawdę na koniec. Czułam się świetnie wśród dopiero, co poznanych ludzi, w pięknym miejscu, co rzadko zdarza się w naszych czasach, ciągle gdzieś śpieszymy...
Życie jest tym, czym jest, nie możesz go zmienić, natomiast możesz zmienić siebie.
Beata i Krzysztof
Codzienne zmaganie z życiem powoduje wiele sytuacji, w których emocje, a w tym złość grają pierwsze skrzypce. Umiejętność rozumienia własnych i cudzych (najczęściej naszego partnera) stanów emocjonalnych sprawia, że będzie łatwiej znieść to, co przyniesie nam życie. Jak zmagać się ze złością, jak ją okiełznać, jak się przed nią bronić – tego uczą Ewa i Piotr. Warsztaty pozwalają małymi kroczkami zmieniać siebie, a praktyczne wskazówki wpływają na nasze samodoskonalenie się.
Refleksją z warsztatu są słowa Habrat Hinayat Kban: "Życie jest tym, czym jest, nie możesz go zmienić, natomiast możesz zmienić siebie". Czekamy na kolejne spotkania.
Przekonaliśmy się, że złość można opanować i przekształcić ją w łagodność.
Danuta i Roman Sobocińscy
Czas spotkań przebiegł błyskawicznie. Profesjonalne przygotowanie prowadzących pozwoliło nam w szybki sposób zrozumieć dosyć jasne i oczywiste sposoby rozładowania emocji, o których, na co dzień zapominamy. Atmosfera panująca podczas warsztatów była naprawdę wspaniała. Dzięki niej czuliśmy się zrelaksowani, co pomogło nam w rozładowaniu naszych uczuć. Z warsztatów pt. „Oswajanie złości” skorzystaliśmy nie tylko my, ale i nasza rodzina. Przekonaliśmy się, że złość można opanować i przekształcić ją w łagodność. Polecamy uczestnictwo w warsztatach organizowanych przez Piotra i Ewę.





