link-img-2.jpg link-img-2.jpg link-img-2.jpg link-img-3.jpg
E-mail:
Coaching pod Żaglami - co nowego?

W ostatnim miesiącu o Coachingu pod Żaglami zrobiło się głośno. Nie chodzi tylko o organizację kolejnych rejsów ale o udział Piotra w kilku ważnych wydarzeniach podczas, których miał okazję "pochwalić się" swoim unikalnym programem coachingowym.  

Coaching pod Żaglami - Seszele 2012

Wejdź na pokład, chwyć mocno za ster i wytycz dla siebie nowy kierunek!

Relacja z 10 Edycji INSTALACJI WEWNĘTRZNEGO COACHA

Zatoka Sarońska (Grecja), 18-25 czerwca 2011

box-1.jpg

Referencje - Coaching Pod Żaglami

 

"CÓŻ WIĘCEJ"

Tomek Bednarczyk, 15.06.2009

Wróciłem z dalekiej podróży

Spotkałem tam pięknych Ludzi

A Oni obdarowali mnie szacunkiem

Pytam więc siebie

Cóż więcej Ci trzeba?

Dziękuję, wystarczy.

 


 

"Jeśli chcesz odpocząć, poprawić kondycję, nabrać sił, poznać ciekawych ludzi, rozpocząć podróż w głąb własnego wnętrza, poznać siebie, uświadomić sobie swoje potrzeby, pragnienia i marzenia nawet te głęboko schowane w podświadomości - ten rejs jest dla Ciebie."

Barbara Jerschina

Rejs w takim gronie jak Wojciech Eichelberger i Piotr Ciepliński to jedna wielka, piękna przygoda warta przeżycia chociażby raz w życiu, bezcenna jeżeli chodzi o dośwadczenia, doznania i własny rozwój. Rejs ma tu także wielowymiarowe symboliczne znaczenie. Rejs jako podróż, poznawanie przepięknych zakątków naszego kontynentu, fajnych, ciekawych ludzi, nawiązywanie wzajemnych relacji pełnych dobrej, słonecznej energii i przygoda obserwowania, odkrywania siebie, budowania wewnętrznej miłości, aby zaowocować akceptacją i pewnością siebie, odblokowaniem własnego źródła energii życiowej i gotowością do inicjacji zmian w sobie i swoim życiu bez lęku i strachu.
Kiedy Piotr jesienią 2006 powiedział mi, że organizuje taki rejs i przedstawił koncepcję, od razu intuicyjnie wyczułam, że to coś dla mnie, że może odnajdę coś czego szukam: spokój, wewnetrzną harmonię, że odzyskam energię życiową potrzebną mi aby dalej żyć i realizować wiele ważnych, ale zarazem bardzo trudnych zadań. Wcześniej szukałam drogi do osiągnięcia tego wszystkiego, ale udawało się to na krótko, doraźnie. To czego doświadczyłam w pierwszym rejsie to istny cud zapoczątkowania oczekiwanej przeze mnie mojej prawdziwej, wewnętrznej przemiany, znalezienia drogi, której szukałam. Na drugim rejsie odkryłam i ugruntowałam już prawdziwą radość z podążania moją drogą. Poznałam uczucie wewnętrznego spokoju i harmonii. Uważam to za mój osobisty największy skarb. Mam zamiar nadal odkrywać tajemnice wewnętrznego ja i swojej drogi w towarzystwie Wojtka i Piotra.
Jeśli chcesz odpocząć, poprawić kondycję, nabrać sił, poznać ciekawych ludzi, rozpocząć podróż w głąb własnego wnętrza, poznać siebie, uświadomić sobie swoje potrzeby, pragnienia i marzenia nawet te głęboko schowane w podświadomości - ten rejs jest dla Ciebie.

 

 

 

"Istotnym rezultatem rejsu jest skuteczny impuls by zmieniać swoje dotychczasowe życie."

Leszek Czabak - Prezes LC Elektronik

 

Patrząc z pewnego dystansu na nasz rejs nasuwają mi się pewne refleksje:

Zadziwiający dobór uczestników, trenerów i skiperów, weszliśmy „z marszu” w zgraną, sympatyczną grupę i dzięki temu odnieśliśmy spore korzyści (przynajmniej ja odniosłem)

Kończyłem rejs z uczuciem „wystarczy” i chęcią nabrania dystansu do tego, co uzyskałem – teraz odczuwam niedosyt i potrzebę kontynuacji. Być może wynika to z faktu, że wchłonąłem dużo w krótkim czasie, potrzebowałem i jeszcze potrzebuję czasu by to przetrawić i poukładać.

Wiele dotykanych spraw, poglądy, pytania naprowadzające były bardzo zbliżone z tym, co uznaje za swoje, oczywiście inaczej nazywanymi, opisywanymi, ale w istocie bardzo zbieżnymi. To potwierdza wyznawane przeze mnie przekonanie, że człowiek powinien starać się poradzić ze sobą sam, znaleźć w sobie rozwiązania i odpowiedzi, ale dobry „sparingpartner” (naukowo nazywany coachem) stwarza szansę na szybsze dojście, utwierdzenie w swoich przemyśleniach. Brak tego, na co dzień, zwłaszcza, że potrzeba wielu rzeczy na raz: partnera-rozmówcę, miejsca, chwili, atmosfery.... Dlatego formuła wyjęcia z codziennej biegunki, przeniesienia i wyizolowania na jachcie osób bardzo różnych, niekontaktujących się ze sobą, na co dzień, odcięło nas od miałkości codziennej bieganiny i stworzyło możliwość do głębszych refleksji.

Zgłaszałem się na rejs widząc przygodę żeglarską i szkolenie biznesowe - okazało się, że przygoda była (może trochę za mało wiatru), ale szkolenie okazało się czymś zupełnie innym i bardziej dla mnie wartościowym.

Istotnym rezultatem rejsu jest skuteczny impuls by zmieniać swoje dotychczasowe życie.

 


 

"Dziękuję za życzliwość, uważność, wiedzę i doświadczenie, którymi zostałam tak szczodrze obdarowana."

Edyta

 

Przychodzę do pracy, odpalam komputer i co widzę: błękit nieba, turkus morza, biel żagli i szczere uśmiechy na twarzach niezwykłej załogi.
Uśmiecham się do siebie, bo jestem pewna, że nie przepuszczę kolejnego rejsu.
Dziękuję za życzliwość, uważność, wiedzę i doświadczenie, którymi zostałam tak szczodrze obdarowana. Nie przypuszczałam, że w XXI wieku, pływając pod żaglami, można odkryć............. SIEBIE!?
Wnioskuję o rejsy dwutygodniowe!
 


  

"Możlwość przebywania i nauki w tak bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem jest wartością samą w sobie."

Michał

Spodobała mi się idea - żagle połączone z rozwojem osobistym. Myślę, że to jest wspaniałe synergistyczne połączenie. Możlwość przebywania i nauki w tak bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem jest wartością samą w sobie. Do tego słońce,wiatr i woda. Po każdym z tych rejsów stawałem się innym człowiekiem. Mam nadzieję że lepszym.